sobota, 19 marca 2016

Jak zdać maturę i nie zwariować? #1: język polski

Hej, hej! :)

Tym postem rozpoczynamy serię na blogu, którą nazwałam "Jak zdać maturę i nie zwariować?", czyli wskazówki przydatne przy nauce do matury. Jak łatwo się domyślić, będą to posty skierowane głównie do osób, które maturę mają jeszcze przed sobą ;).
Możecie pomyśleć, że mijam się trochę z początkową tematyką bloga, ale who cares? :D Jak mogłabym nie pisać na blogu o czymś, wokół czego obecnie kręci się moje życie?


google


Postanowiłam zacząć od języka polskiego, bo to jeden z moich ulubionych przedmiotów i dlaczego miałabym nie zrobić sobie przyjemności? ;)
Zdaję język polski na poziomie podstawowym i rozszerzonym. Podjęłam taką decyzję głównie ze względu na to, że jestem na profilu humanistycznym w liceum i skoro już tłuczemy te lektury, motywy literackie i eufemizmy, to szkoda byłoby nie podejść do tego rozszerzenia.
W tym poście zamierzam udowodnić, że wykorzystując odpowiednie triki da się nauczyć na maturę z polskiego w dwa miesiące.

Na początek kilka linków przydatnych do nauki:
- trochę gotowych materiałów do nauki, jeśli jesteście leniuszkami i nie chce Wam się robić własnych notatek (na czym sporo tracicie!) - klik,
- arkusze maturalne do ćwiczeń, do większości są klucze odpowiedzi, które też warto prześledzić - klik,
- streszczenia lektur z nawiązaniami - klik.

Ale może przejdźmy do konkretów ;).



1. Sinusoida.
Podstawa podstaw. Bez tego, przynajmniej moim zdaniem, ani rusz. Powinna być kolorowa, czytelna i, przede wszystkim, wywieszona w widocznym miejscu. Pewnie będzie nam się śniła po nocach, ale lepiej sinusoida, a nie niezdana matura, prawda? ;) Robimy ją hasłowo, na szczegółowe notatki przyjdzie czas.
Dobrze jest na niej wypisać:
-lektury,
-hasła związane z daną epoką,
-filozofię.

własne zdjęcie

własne zdjęcie


2. Lektury
Czy je lubimy, czy nie, zarówno na podstawę i na rozszerzenie musimy je znać. Mój sposób jest taki, żeby robić sobie notatki, notatki i jeszcze raz notatki. Najważniejsze jest tu streszczenie. Wiadomo, trzeba wiedzieć co, jak, kto, gdzie i z kim. Także krótkie streszczenie, dosłownie w kilku zdaniach, może być własnymi słowami. W końcu chodzi o to, żebyśmy my wiedzieli o co chodzi, a nie jakiś znawca literatury, prawda? ;)
Kolejną istotną rzeczą jest podkreślenie sobie nazwiska autora, bo z autopsji wiem, że często się o tym zapomina w pracach pisemnych. Wiele razy byłam w sytuacji, kiedy głowiłam się kto napisał Cudzoziemkę, albo Granicę. Także zawsze podkreślamy autora.
Ostatnią, ale nie mniej ważną rzeczą są nawiązania do innych utworów literackich, ale nie tylko, bo możemy też wypisać sobie kilka tytułów dzieł sztuki albo filmów. Bardzo przydatne, serio.
Plus: polecam klik.

własne zdjęcie

własne zdjęcie


3. Motywy literackie
Działają na zasadzie skojarzeń. Ktoś nam powie "motyw tańca" i od razu przypomni nam się co tam wypisywaliśmy: Pan Tadeusz, Tango... Konieczne na maturze ustnej - niewątpliwie :p.

4. Środki stylistyczne
Kolejna dosyć istotna sprawa. Znajomość ich przydaje się w rozwiązywaniu zadań przy czytaniu ze zrozumieniem i przede wszystkim w interpretacji wiersza. Na to też wykombinowałam sobie metodę. Kieszonkowy słowniczek środków stylistycznych! Mój jest jeszcze w produkcji, więc nie mogę Wam jeszcze wrzucić zdjęcia, ale jak tylko go skończę, to dam znać. Założenie jest takie, żeby wziąć mały notesik i zapisać w nim nazwy środków, definicję i jakieś przykłady, bo to właśnie przykłady najłatwiej sobie przypomnieć. Jeśli będziemy używać naszego słowniczka przy pisaniu w domu prac pisemnych, bez wątpienia sporo zostanie nam w głowach :).

Ostatnią radą, jaką dla Was mam jest to, że przy notatkach należy używać jak największej ilości kolorów, rysunków, haseł, które pomogą nam skojarzyć dane zagadnienie. Przysięgam, że to jest bardzo skuteczne! Szczególnie zwracam się tu do wzrokowców, ale nie trzeba mieć fotograficznej pamięci, żeby skorzystać z tej metody.

własne zdjęcie


Ach, i jeszcze jedno! Powtórki. Ludzki mózg zapamiętuje więcej, jeśli damy mu szanse, na przypomnienie materiału. Warto przeczytać swoje notatki raz w tygodniu. Nie sprawi nam to problemu, jeśli będziemy pisać zwięźle i konkretnie.


Jest jeszcze kilka rzeczy, które chce powiedzieć na temat samego egzaminu. Zrobiłam już w swoim krótkim życiu pare arkuszy maturalnych z polskiego i (poloniści, nie zabijcie mnie!) one są dla debili. Spójrzmy prawdzie w oczy. Większość zadań nie wymaga od nas specjalnie myślenia. Wystarczy dosyć uważnie przeczytać tekst źródłowy i pisać oczywistości. Serio. Tak punktowane są te zadania. Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej jest napisać coś, co wprost jest powiedziane w czytaniu ze zrozumieniem czy lekturze, niż zagłębiać się w metafizykę i czytać między wierszami. Dla przykładu, jeśli w tekście napiszą nam: "Janek był dwudziestoletnim brunetem", to kiedy zapytają nas o to, kim był bohater, to piszemy o dwudziestoletnim brunecie, a nie o jego cierpieniu egzystencjalnym spowodowanym rozstaniem z ukochaną albo przewlekłą biegunką. Pamiętajcie: matura jest prostsza, niż się wydaje i nawet jeśli nie zdążysz powtórzyć każdej lektury, uda Ci się zdać ;).
Dodatkowo polecam ten (klik) artykuł. Zawiera porady dotyczące samej matury. Wiedzieliście, że można robić sobie notatki na teście źródłowym?


To już wszystko na temat nauki do matury z polskiego. Jak jest u was? Jesteście jeszcze przed maturą, a może już po? Jak się uczyliście/uczycie?

Za tydzień ukaże się post na temat nauki do matury z języka angielskiego, który również zdaję na rozszerzeniu :).

22 komentarze:

  1. Plus za zmianę szablonu bloga! +
    Masz rację, matura w obecnej formie jest banalnie prosta, wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem, klucz odpowiedzi i tak zabija kreatywność więc w formie pisemnej tak naprawdę tylko podajemy informacje, które wyczytaliśmy w tekście - i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest bardziej przejrzyście? Ciągle pracuję nad wyglądem bloga i każda rada jest ważna ;).
      Dokładnie tak!

      Usuń
    2. Jak dla mnie teraz jest ok! :)

      Usuń
  2. Ja za rok pisze maturę, ale nie lubię polskiego haha, powinnam się jednak za niego wziąć. Bardzo przydatne rady! ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyda się na przyszły rok ! :D
    Może wspólna obserwacja ? :)
    by-vanys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja 3 lata się starałam, uczyłam to i przed samą maturą nie miałam jakiejś wielkiej spiny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby racja, ale przez trzy lata lenistwo brało górę, haha :D.

      Usuń
  5. Te wszystkie klucze, schematy - w Polsce ucza jak zdac a nie jak cos wyniesc z nauki. Sama pamietam swoja mature, najbardziej skupialismy sie na tym, jak cos napisac zeby zaliczyc mature. Nic z tego nie przydalo mi sie ani na studiach ani teraz w prawdziwym zyciu bez kluczy i schematow. Wiec niczym sie nie przejmuj, zrobisz swoje i zdasz - a potem juz tego nigdy nie uzyjesz :) :)

    Co do szablonu bloga - bialy tekst na czarnym tle bardzo meczy oczy. Tyczy sie to tez wszelkich prezentacji w Powerpoincie i na wstepie dyskredytuje - pamietaj o tym w przypadku prezentacji multimedialnej na maturze :)
    Trzymam kciuki, Pati <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle kombinuję z szablonem na blogu, postaram się zmienić go na lepsze. Dziękuję;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj matura to ciężki czas, ale wszystkim maturzystom życzę dużo siły i powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu wszystkich maturzystów :D

      Usuń
  8. Ja już jestem wiele lat po i z tego co pamiętam, to jakoś specjalnie się nie uczyłam i tylko sobie powtórzyłam wszystko właśnie z notatek. Zdawałam z przedmiotów, które lubiłam i nie było ciężko:) Życzę Ci udanych powtórek i oczywiście jak najmniej stresu:)
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. matura przede mną, bardzo pomocny post z chęcią przeczytam więcej takich typu postów :)
    http://mey-meyy.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie życzysz, ukaże się więcej takich postów ;)

      Usuń
  10. Ja na szczęście do matury mam 3lata jeszcze :D
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  11. Cholewka, zapomniałam o tej sinusoidzie! A wszystko poza tym już gotowe.

    OdpowiedzUsuń