niedziela, 8 maja 2016

Poradnik blogowy - Sprawdzona metoda na reklamę bloga! HIT!

Obs za obs/ kom za kom?



Najlepsza metoda na reklamę bloga! Piszesz post w stylu:

"Zapraszam na mój blog! (Adres bloga) Oddaję, obs za obs, kom za kom. Kto chętny, niech zacznie!"

Nie musisz się nawet wysilać, skopiuj po prostu to, co napisałam i dodaj link Nie ma co się przemęczać. Wrzuć taki post na kilka grup blogerskich i tak dla pewności jeszcze w komentarzach pod postami innych twórców. To naprawdę skuteczne! Zapewniam, że każdy, kto zobaczy ten tekst od razu wejdzie na Twojego bloga, zaobserwuje i doda merytoryczny komentarz w podobnym stylu.
Licz się z tym, że ta osoba prawdopodobnie nie wejdzie na Twojego bloga już nigdy więcej, ale przecież najważniejsze są cyferki i to, że masz jednego obserwatora więcej. Nieważne, że to pusta obserwacja i, że Twoja twórczość tak naprawdę nie interesuje tej osoby.  Cyferki w statystykach rosną! Czy to nie cudowne?

Przecież o to chodziło!
Prawda?
Jasne, że prawda!

Aha, jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Musisz się odwdzięczyć Twojemu nowemu obserwatorowi. W końcu to obs za obs, a nie obs za darmo. Zaobserwuj każdego blogera, który dzięki dodaniu takiego posta zaobserwował Ciebie. Nie masz innego wyjścia, bo stracisz cenne cyferki. Nieważne, że Twoja zakładka z obserwowanymi blogami stanie się wysypiskiem śmieci i prawdopodobnie nigdy z niej nie skorzystasz. Będzie warto. Popularność w Internecie wymaga ofiar i poświęceń. 
Nie wchodź nigdy na blogi, które obserwujesz, nie ma sensu. W końcu ci, którzy obserwują Ciebie też tego nie robią.


A tak na poważnie...


Obs za obs? Serio? 
Zupełnie nie rozumiem osób, które stosują tego typu zabiegi marketingowe. Wydaje mi się po prostu, że kiedy piszemy bloga, nie powinno nam zależeć na pustych cyferkach, tylko na osobach, które chcą czytać to, co piszemy i są naprawdę zainteresowane naszą twórczością. Może jestem jakaś staromodna. 
Ostatnio dołączyłam do kliku grup dla blogerów i to, co się tam dzieje jest jakimś żartem. Oczywiście takie grupy mają swoje plusy, pojawiają się tam interesujące posty, można poznać nowe blogi (często prawdziwe perełki blogosfery), ale 99% postów to właśnie obs za obs, kom za kom. W związku z tym postanowiłam spytać członków jednej z tych grup o opinię na ten temat. Wyniki tego badania trochę mnie zaskoczyły, bo wszyscy napisali, że nie podoba im się to zjawisko i absolutnie go nie praktykują. Jakim cudem więc na grupie pojawia się taki spam? Sama nie wiem.

Zobaczcie co mówią inni blogerzy:

Ola Figura z bloga Muzyczna Lista - klik
"Gdy widzę kom/kom lub obs/obs to mnie od razu odrzuca od bloga. Jak mi się blog spodoba, to chętnie go zaobserwuję lub wyrażę swoje zdanie w komentarzu. Jak ktoś skomentuje lub zaobserwuje tylko na zasadzie wymiany to nic mu to nie da. Komentarz będzie nieszczery, a wiadomości o nowym wpisie będą lądowały od razu w koszu. Jeśli bloger ma ciekawy pomysł na siebie to nie będzie potrzebował się posuwać do tego typu aktów desperacji"

Natalia Romanowska z bloga Gorzka Czekolada - klik
"Wymiana obserwacjami i komentarzami to dobry sposób na poznawanie nowych blogów, jednak trzeba kierować się rozsądkiem i pilnować granic, bo chorobliwe "obs za obs" i "kom za kom" jedynie oszukują czytelników, jak i samych blogerów"







Emilia Miller z bloga Emilia Miller - klik
"Wszystko jest okej, jednak trzeba znać granice. Szczera wymiana komentarzy, kreatywnych, odnoszacych się do treści posta jest jak najbardziej okej. Osobiście stosuje taką metodę i odwdzięczam się za każdy komentarz tego typu. Jeśli jednak ma to być komentarz odnoszący się tylko do samych zdjęć lub typu 'fajny post, wpadnij do mnie' - ignoruje i staram się nie łapać za głowę.. 
Gorzej już z obserwacjami.. to tylko niepotrzebne liczby sztucznie zbierane, aby móc zacząć współpracować z chińską firmą...na takie coś się nie zgadzam, puste obserwacje nic nie wnoszą. Czasem zdarza mi się jednak brać udział w takiej akcji, ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy mi i proponowanej osobie spodobają się nasze blogi "




    
Emotikon smi

2 komentarze:

  1. Też nie rozumiem takich osób. Nigdy nie praktykowałam czegoś takiego i nie zacznę. Nie potrzeba mi pustych obserwacji. To przykre, że niektórym tylko na tym zależy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też ostatnio dołączyłam do takiej grupy na fb i to co się tam dzieje mnie przeraża, ludzie tam w ogóle nie czytają swoich blogów tylko liczą obserwacje, polubienia i komentarze... tragedia.

    OdpowiedzUsuń